Umowy

Wielokrotnie pada pytanie, jakie umowy podpisywać . Poniżej kilka praktycznych porad.

Czytajcie uważnie umowy zanim je podpiszecie :)  Jak pokazuje praktyka często podsuwane są nam umowy naszpikowane „haczykami”, bardzo niekorzystnymi dla fotografa. Jeżeli macie wątpliwości , zawsze przed podpisaniem umowy możecie skonsultować się z prawnikiem. Jeżeli takiego nie macie, wyślijcie projekt umowy na adres związek.fotografow@op.pl . Zapewniamy prawną opinię.

Umowa z przeniesieniem praw autorskich. Ponieważ nie można przenieść autorskich praw osobistych, taka umowa, nawet jeżeli nie jest to wyraźnie napisane, dotyczy Waszych praw majątkowych. Przenosząc prawa majątkowe pozbawiacie się, praktycznie jakichkolwiek profitów z tytułu wykorzystania waszych zdjęć w przyszłości (zazwyczaj umowy o przeniesienie praw majątkowych określają szczegółowo wszystkie możliwe pola eksploatacji). Można to porównać do sprzedaży samochodu. Sprzedaliście i już nie jest Wasz. Wprawdzie prawo daje możliwość (w określonych sytuacjach) odzyskania tych praw, ale w praktyce jest to bardzo trudne. Nie polecamy zawierania tego rodzaju umów. A jeżeli musicie taką podpisać, to konsultujcie się z prawnikiem. Może dojść do sytuacji że za grosze oddacie prawa majątkowe do zdjęcia, które później znajdzie się na bilbordach i w reklamach telewizyjnych.

Dlatego zalecamy zawieranie umów licencyjnych. Czyli udostępnianie swoich utworów (zdjęć) na podstawie licencji. Co jest ważne przy zawieraniu umowy licencyjnej ? Należy określić pola eksploatacji na wykorzystanie utworu – licencjobiorca będzie mógł używać zdjęcia tylko na polach eksploatacji określonych w umowie. Z każde inne wykorzystanie należy się Wam osobne honorarium ! Należy określić czas na jaki udzielacie licencji. Trzeba też zaznaczyć czy licencja jest wyłączna , czy niewyłączna. Najkorzystniejsza dla Was jest licencja NIEWYŁĄCZNA. Możecie wtedy takich licencji na jedno zdjęcie udzielać wielokrotnie.

Pamiętajcie im więcej praw przekazujecie, tym wyższe powinno być wasze honorarium. Możecie przy negocjacjach cenowych wykorzystywać ten argument. Innej zapłaty (za to samo zdjęcie) należy oczekiwać za licencję do jednorazowej publikacji w prasie. A innej za licencję nieograniczoną czasowo na wielu polach eksploatacji. Można też zamiast przekazania praw majątkowych, udzielić licencji na wszystkich możliwych polach eksploatacji (pamiętajcie trzeba je wymienić w umowie), nieograniczonej czasowo ani terytorialnie, ale LICENCJI NIEWYŁĄCZNEJ. Dodatkowo możecie zagwarantować jej nieodwołalność. Dla nabywcy to niewielka różnica, a dla Was ogromna. Zachowujecie swoje prawa majątkowe i możecie dysponować zdjęciami (udzielać kolejnych niewyłącznych licencji).

W przypadku zawierania umów z Agencjami Fotograficznymi, jeżeli nie zawarto z Wami Umowy o pracę (czyli Agencja nie jest Waszym pracodawcą, a Wy jej pracownikiem) najwłaściwszą formą umowy jest NIEWYŁACZNA UMOWA LICENCYJNA. Agencje tylko pośredniczą między Wami a innymi podmiotami (wydawcami) w obrocie waszymi utworami. Nie istnieją zatem żadne przesłanki prawne za wyzbywaniem się praw majątkowych do utworów powstających w ramach takiej współpracy. Ponadto przy umowach z Agencjami należy zwracać uwagę na próby, ograniczania wykonywania Waszych praw osobistych – decydowanie o pierwszym udostępnieniu utworu, nienaruszalności treści i formy utworu, czy nadzorem nad sposobem korzystania z utworu. Praktycznie każda ingerencja w Waszym utworze – np. kadrowanie, powinno odbywać się za Waszą zgodą.

Przykłady/wzory umów licencyjnych: Czytaj dalej

KFP zaprasza !!!

 Wystawa „Fotografia Prasowa – Prezentacje: FOTOREPORTERKI”
 Klub Fotografii Prasowej zaprasza wszystkie Panie (Fotoreporterki, Fotografki)
do nadsyłania swoich zdjęć na wystawę. Tematyka nadsyłanych prac jest dowolna, ale mieszcząca się w pojęciu „Fotografia Prasowa, Reporterska”. Można nadsyłać zdjęcia pojedyncze jak i całe cykle/reportaże   (max 7 zdjęć w jednym cyklu). Wszystkie koszty związane z wystawą pokrywa Klub Fotografii Prasowej SDP. Zdjęcia można nadsyłać na adres wystawa.kfp@op.pl
Miejsce: SDP Warszawa Foksal 3/5
Planowany termin wernisażu: początek marca 2013
Termin nadsyłania zgłoszeń (prac – zdjęć): 10 lutego 2013
Format zdjęć -  JPG dłuższy bok 1200 piks, rozdzielczość 72 dpi , nazwa pliku np: Anna Kowalska 01 … 02… 03 . Dodatkowo opis w Dokumencie tekstowym.
Zdjęcia wytypowane do wystawy: JPG rozdzielczość 300 dpi do 6 MB (po powiadomieniu)
Komisarz wystawy: Karina Łopieńska, Jerzy Gumowski ( gumka0@o2.pl )
Zapraszamy Zarząd KFP SDP.
Zaszufladkowano do kategorii Wystawy | Tagi:

Jak odzyskać kasę ?

Tekst Adama Kozaka .

Kozak

W ramach działań Sekcji Fotografów przy ZZTK znakomity poradnikowy tekst Adama Kozaka.

Wiele osób chce odzyskać pieniądze za bezprawne publikacje , ale nie wielu z nas się na to decyduje.
Po pierwsze, nie wiemy jak się do tego zabrać (a nie jest to trudne), po drugie dochodzenie praw kojarzy się głównie z kosztownym procesem sądowym (a przecież istnieją jeszcze przedsądowe metody rozstrzygania sporów- w praktyce w wielu przypadkach sąd to wyjście ostateczne). Mój poradnik dotyczy sytuacji każdego, czyje zdjęcia zostały wykorzystane przez
osoby które mamy możliwość zlokalizować i które są zdolne do wypłaty odszkodowania, w szczególności wydawców ale także i osób prywatnych.
Aby móc dochodzić swoich praw, po kolei:
1. Stwierdzamy nieautoryzowane użycie naszych zdjęć. Wykonujemy print screen wszystkich witryn na których umieszczone są zdjęcia.
2. Musimy wiedzieć, kto jest naruszycielem (jeżeli to osoba indywidualna – imię, nazwisko, adres, jeżeli firma/wydawca to nazwa i adres siedziby). Jeżeli naruszyciel jest wypłacalny należy interweniować. W innym przypadku to bicie się z wiatrakami – IMHO nie warto.
3. Udajemy się do notariusza, który zechce nam sporządzić akt notarialny z publikacji internetowych (nie wszyscy się w to bawią). Jeśli szukacie warszawskich notariuszy, to mogę polecić kancelarię przy Al. Jerozolimskich 101 lok. 6. Korzystałem z pomocy Pana Notariusza Tomasza Markuszewskiego. Pan ma doświadczenie i taki akt powstaje dość szybko. Muszę  podkreślić, że cena u wszystkich notariuszy jest taka sama – więc wybór kancelarii notarialnej może być dowolny. Pamiętajcie, że przy sporządzaniu aktu notarialnego będzie potrzeba wydrukowania całej strony, na której pojawi się nasze zdjęcie – często zajmuje to ze 3 strony wydruku. Ilość wydruków zwiększa cenę końcową. Warto więc poprosić Notariusza, żeby drukował tylko fragmenty bezpośrednio zawierające nasze zdjęcie oraz charakteryzujące tę stronę (czyli tylko to, co Notariusz uzna za konieczne).
4. Wystawiamy fakturę dla wydawcy lub wysyłamy przedsądowe wezwanie do zapłaty. W wezwaniu należy wskazać termin np. 7 dni w którym spodziewamy się odpowiedzi na Wezwanie, z zastrzeżeniem, iż w przypadku bezskuteczności jego upłynięcia występujemy na drogę sądową (nie jest to wiążący termin ale w praktyce działa mobilizująco). Nie wolno odpuszczać. Wydawcy zależy na tym by sprawę przeciągnąć (będziemy odsyłani w inne miejsce, do innego działu, do innej osoby itd.), by w końcu sprawa poszła w zapomnienie.
5. W przypadku braku odpowiedzi na wezwanie (czyli zignorowania naszego żądania) lub gdy nie mamy aktów notarialnych najlepiej będzie skorzystać z pomocy prawnika. Korzystałem z pomocy Mec Anny Kosim (podaję maila: anna.kosim(at)gmail.com).
6. Jeżeli druga strona będzie z nami rozmawiać, rozpoczną się negocjacje dotyczące ceny lub od razu ugoda – w zależności od indywidualnej sytuacji. Należy pamiętać, że negocjacje mają na celu obniżenie kwoty której żądamy, dlatego warto się do nich przygotować, lub skorzystać z pomocy prawnika.
7. Zapłata od wydawcy zgodnie z ugodą, lub (w co nie wierzę, jeśli spełniony jest pkt. 1., 2. i 3.) sprawa sądowa.
7. W przypadku zupełnego zignorowania naszego Wezwania, nie zapłacenia faktury lub oferowania rażąco niskiej ceny za zdjęcie pozostaje droga sądowa. W tej sytuacji musimy się liczyć z koniecznością wyłożenia własnych pieniędzy (m.in. na opłaty od pozwu w wysokości 5% kwoty której żądamy i ew. koszty prawnika). W przypadku wygrania sprawy, te koszty odzyskujemy. W przypadku przegrania płacimy je w całości plus koszty obsługi prawnej strony pozywanej (jednak do limitu zależnego od żądanej kwoty). W przypadku oczywistości  naruszenia, co do zasady proces powinien być wygrany. Jedyną niepewną kwestią może być ustalenie kwoty za publikację – tutaj zalecam rozwagę i nie przeszacowanie tych kwot – niech opierają się na zdrowym rozsądku.
Traktujcie mój tekst jako poradnik. Bardzo bym chciał, żeby komuś pomógł i żeby więcej osób korzystało z pomocy prawnej przy odzyskiwaniu należnych pieniędzy za nieautoryzowane publikacje. Tylko w ten sposób możemy wpływać na wydawców. Konsekwentne wysyłanie Wezwań do zapłaty i uporczywe egzekwowanie tego co nam się należy może przypomni, że działają bezprawnie.
Jeśli macie pytania, to piszcie.
pozdr
Adam Kozak

 

Zaszufladkowano do kategorii Prawo | Tagi: